Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fałszywi-bogowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fałszywi-bogowie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 kwietnia 2015

VIII. Z jakiegoż to powodu czciciele Janusa zmyślili sobie dwuczelny jego obraz; a niekiedy i o czterech czołach chcą go mieć? - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

Bałwan rzymski Janus
            A teraz weźmy się do wytłumaczenia posągu Janusowego. Posiada on dwie twarze: jednę z przodu, drugą z tyłu, dlatego, jak mówią, że jama rozwartych ust naszych ma podobieństwo do świata; stąd też Grecy podniebienie nazywają οΰρανός (niebo), a i niektórzy poeci łacińscy, mówi Warro, niebem nazywali podniebienie; z tej to jamy ustnej jest i wyjście na zewnątrz poza zęby i wewnątrz do gardła. Oto, do czego doprowadzono świat z powodu greckiej i poetyckiej nazwy podniebienia! Ale cóż to ma wspólnego z duszą i z życiem wiecznem? Niechże tu chwalą boga dla ślin samych, dla których czy się je połyka, czy spluwa, dwoje drzwi jest otwartych pod niebem podniebienia. Cóż to zresztą za bzdurstwo, żeby gdy świat nie ma przecież żadnych dwojga drzwi naprzeciw siebie umieszczonych, przez któreby coś do siebie przyjmował, albo coś z siebie wyrzucał, chcieć według naszych ust i gardła, do czego w świecie podobieństwa żadnego niema, tworzyć wyobrażenie świata w Janusie z powodu samego podniebienia, do którego Janus żadnego podobieństwa nie ma? Gdy go znów o czterech czołach robią i zowią wtedy Janusem-dwójaczkiem, tłumaczy się to czterema stronami świata, jak gdyby to świat na coś patrzał w dal poza siebie, jak patrzy Janus przez wszystkie swoje twarze. Oprócz tego, jeśli Janus jest światem, a świat ma cztery strony, to fałszywe jest wyobrażanie Janusa o dwu twarzach. Albo jeśli jest dlatego prawdziwe, że niekiedy pod nazwą Wschodu i Zachodu zwykliśmy cały świat rozumieć, to, nazywając inne dwie części Północą i Południem, mamy świat dwojaczkiem nazywać, jak oni czteroczołowego Janusa dwojaczkiem zowią? Żadnej zupełnie nie mają podstawy, dlaczegoby czworo drzwi otwartych dla wchodzących i wychodzących miały wyrażać jakieś podobieństwo do świata, co gdy mówili o dwutwarzowym Janusie, znaleźli przynajmniej podobieństwo w ustach człowieczych. Chybaby może Neptun pośpieszył im z pomocą, podając rybę, która oprócz paszczy i gardła ma jeszcze z prawej i lewej strony otwarte szpary skrzelowe. Nie ujdzie tym bredniom żadna dusza przez tyle drzwi, jeno ta, co słucha prawdy, mówiącej: „Ja jestem drzwiami" (Jan 10,9).

czytaj dalej >>> IX. O władzy Jowisza i o porównaniu go z Janusem. - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

czwartek, 23 kwietnia 2015

VII. Czy słuszne było podzielenie Janusa i Terminusa na dwa bóstwa? - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

                      Pytam się naprzód, któż jest tedy ten Janus, od którego Warro zaczyna? Otrzymuję odpowiedź: Jest to świat. Bardzo to krótka i jasna odpowiedź. Ale dlaczegóż powiadają, że początek rzeczy do niego należy, a koniec do innego boga, którego Terminusem zowią? Z powodu początku i końca wszechrzeczy tym dwom bogom, powiadają, poświęcone są dwa miesiące poza temi dziesięcioma, których głowa jest Marzec aż do Grudnia, więc Styczeń Janusowi, a Luty — Terminusowi. Dlatego powiadają, że Terminalia obchodzone bywają w tymże miesiącu Lutym (Februarius), gdyż wtedy odbywa się oczyszczenie sakralne nazywane Februm, skąd i nazwa miesiąca tego. Azaliż więc do świata, którym jest Janus, początki rzeczy należą, a końce nie należą, aby nad niemi inny bóg był przełożonym? Czyż nie godzą się na to, że wszystko, cokolwiek się na tym świecie, jak powiadają, staje, kończy się też na tym świecie? Cóż to za nierozum dawać w działaniu połowę władzy Janusowi, a w posągu podwójną mu dawać twarz? Czyż tę dwuczołowość boga nie zręczniej by było wytłumaczyć, gdyby tegoż boga i Janusem i Terminusem nazwać i jedne, twarz początkom rzeczy, drugą końcom rzeczy niby poświęcić? Wszakże każdy, co coś działa, i na początek i na koniec powinien się oglądać; bo kto w każdym ruchu czynności swej na początek się nie ogląda, ten i końca myślą nie dojrzy. Przetoż konieczna jest wiązać z pamięcią, poza siebie patrzącą, baczenie na to, co przed nami; inaczej, komu umknie początek, nie będzie wiedział, jak skończyć. A jeśliby sądzili (poganie), że życie szczęśliwe na tym się świecie zaczyna, a poza światem się kończy, i dlatego to Janusowi, jako światu, przypisali władzę tylko nad początkami spraw wszelkich, to z pewnością wyżej nadeń postawiliby Terminusa i nie wyłączaliby go z pośród bogów celniejszych. Ale chociaż nawet i teraz, kiedy przypisujemy tym bogom tylko doczesnych rzeczy początki i końce, to i tak Terminus większą cześć powinien był odbierać. Boć większa jest radość, gdy się rzeczy jakiejś dokończy; podczas, gdy rozpoczęcie dzieła pełne jest troski, dopóki się go nie doprowadzi do końca, którego każdy, co coś rozpoczął, z całej duszy pożąda, do niego śpieszy, wygląda go i pragnie; i nie wcześniej radość mu serce rozpiera, dopóki dzieła zaczętego nie dokona.

czytaj dalej >>> VIII. Z jakiegoż to powodu czciciele Janusa zmyślili sobie dwuczelny jego obraz; a niekiedy i o czterech czołach chcą go mieć? - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

środa, 22 kwietnia 2015

VI. O mniemaniu Warrona, że Bóg jest duszą świata; a świat znów w swych częściach ma wiele dusz, posiadających naturę Boską - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

             Tenże Warro powiada jeszcze w swej przedmowie do teologji naturalnej, że wedle jego przypuszczenia bóg jest duszą wszechświata, zwanego przez Greków κοσμάς, i że ten właśnie świat jest bogiem; lecz jako człowieka mądrego, choć się i z ciała i z duszy składa, to jednak ze względu na duszę mądrym nazywamy, tak samo świat zowiemy bogiem ze względu na duszę, choć się z duszy i z ciała składa. Tu zdaje się, iż w ten sposób wyznaje Boga jedynego; ale też zaraz, żeby więcej bogów wprowadzić, dodaje, że świat się dzieli na dwie części: niebo i ziemię; a niebo znów na dwie części: eteryczną i powietrzną; a ziemia na wody i lądy. Z tych wszystkich części świata najwyższe jest niebo eteryczne, później — powietrze, trzecia z kolei jest woda, a najniższa — ziemia. Te cztery części napełnione są duszami: w eterze w powietrzu — nieśmiertelnemi, a śmiertelnemi — w wodzie i w ziemi. Od najwyższego okręgu niebios aż do księżycowego koła duszami eterycznemi są światła i gwiazdy: te niebieskie bóstwa nietylko pojęte być mogą, ale też i widziane. Od obiegowego zaś kręgu księżycowego po wierzchołki obłoków i wichrów znajdują się dusze powietrzne, ale duchem tylko, nie oczyma widzialne, a nazywają się herosy, lary i genjusze. Taka jest właśnie krótko przedstawiona w onej przedmowie teologja naturalna, która nietylko Warrenowi, lecz i wielu filozofom do przekonania trafiła: o niej to szczegółowiej wypadnie nam mówić, gdy przy pomocy Boga prawdziwego dokończę to, co pozostaje o teologji urzędowej, a dotyczy bogów wybranych.

czytaj dalej >>> VII. Czy słuszne było podzielenie Janusa i Terminusa na dwa bóstwa? - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

wtorek, 21 kwietnia 2015

V. O tajemnej wiedzy pogan i o podstawach naukowych - św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII

               Lecz posłuchajmy ich wywodów naukowych, w których usiłują ubarwić szkaradę marnego szalbierstwa pozorem jakoby wyższej wiedzy. Wywody owe naprzód Warro tak przedstawia, iż twierdzi, że starożytni wymyślili posągi bogów, ich godła i ozdoby, aby patrząc na nie ci, co posiedli tajemnice wiedzy, mogli w duchu widzieć duszę świata i jego części, to jest prawdziwych bogów; ci, co uczynili wyobrażenia bóstw w postaci ludzkiej, rozumieli widocznie, że dusza śmiertelników, w ludzkiem ciele będąca, jest najpodobniejsza do ducha nieśmiertelnego; posągi te były jak gdyby postawione naczynia dla oznaczenia bogów, tak jak w świątyni Libera stawiano dzban do wina dla oznaczenia samegóż wina, by przez to, co coś zawiera, oznaczona była zawartość; tak samo, aby przez posąg mający kształt ludzki, oznaczona była dusza rozumna, jako że się w nim, niby w naczyniu, zwykła mieścić ta sama natura, którą, jak sądzą, posiada też bóg, czy bogowie. Oto są tajemnice wiedzy, które ten mąż uczony zgłębił był, aby je na światło wydobyć. Lecz — o człowiecze tak przenikliwego umysłu! Czyż w tych tajemnicach wiedzy zgubiłeś ów rozsądek, który ci trzeźwo wskazywał, iż ci, co pierwsi ustanowili bałwany dla ludów, i pozbawili współobywateli swoich bojaźni Bożej, i błąd pomnożyli, i że przeto starożytni Rzymianie bez bałwanów mniej skażoną cześć bogom oddawali? Owi to ustanowiciele bałwanów byli dla ciebie sprawcami, że się odważyłeś powiedzieć to zdanie przeciwko późniejszym Rzymianom. Bo gdyby i owi najdawniejsi czcili byli bałwanów, to możebyś wszystkie te przekonania swoje, przeciwne ustanawianiu bałwanów, narazie słuszne, przemilczał ze strachu i owe tajemnice wiedzy jeszcze wymowniej i wynioślej głosiłbyś w tych tak szkodliwych i próżnych baśniach. Dusza twoja, tak pełna wiedzy i talentu (i z tego powodu tak nam cię bardzo żal!), przez owe tajemnice wiedzy w żaden sposób dojść nie mogła do swego Boga, tego, przez którego uczyniona jest, nie z którym wraz uczyniona jest; i nie — którego jest częścią, lecz którego jest dziełem sporządzonem; ani nie tego, który jest duszą wszystkiego, lecz który uczynił wszelką duszę; za którego jedynem oświeceniem dusza się szczęśliwą staje, o ile nie jest za jego łaskę niewdzięczna; — do tego to Boga dusza twa w żaden sposób dojść nie mogła. Natomiast owe tajemnice wiedzy co zacz są i co warte, okaże się z tego, co następuje: Wyznaje niejednokrotnie mąż ten uczony, iż dusza świata oraz jej części są to prawdziwi bogowie. Wynika z tego, że cała jego teologja, mianowicie teologja naturalna, którą on sam najwięcej cenił, rozciągać się mogła do natury duszy rozumnej. O teologji naturalnej bardzo niewiele jeszcze mówi w tej księdze, którą o bogach wybranych jako ostatnią napisał. Zobaczmy w niej, czy przez wykłady fizjologiczne może się teologja urzędowa odnosić do naturalnej. Gdyby mogła, to cała będzie naturalną, a w takim razie pocóż było z takim nakładem pracy wyróżniać ją i odłączać od tamtej. Jeżeli zaś dla istotnej różnicy, odłączona jest, to kiedy i ta, którą nazwać zechciał naturalną (doszedł bowiem w niej do duszy, nie zaś do prawdziwego Boga, który i duszę też uczynił), nie jest prawdziwa, o ileż marniejsza i fałszywsza jest ta cywilna, zajęta głównie naturą ciał, czego dowiodą same jej wykłady, (interpretationes) z tak wielką starannością wyśledzone i wyłuszczone przez nich. Niektóre z tych wykładów, koniecznie nam potrzebne, wypadnie mi przytoczyć.

czytaj dalej >>> VI. O mniemaniu Warrona, że Bóg jest duszą świata; a świat znów w swych częściach ma wiele dusz, posiadających naturę Boską - Św. Augustyn - Państwo Boże Księga VII